Tak Polska Naturalna Zywnosc produkowana przez male rodzinne farmy to jest odpowiedz na dobre zdrowie
"The Gerson Miracle" (Cud terapii Gersona), polskie napisy
AUTOR: Stephen H. Kroschel, 2004
CZAS: 91 min.
LINK: www.tvinterpolonia.org?p=10001148 Informacje dodatkowe:→ Więcej informacji na temat "terapii Gersona" - w jęz. polskim→ Gerson Institute / Cancer Curing Society - w jęz. angielskim
Tuesday, November 9, 2010
Sunday, March 30, 2008
Naomi Klein on the privatization of the state. Balcerowicza w Polsce.
Naomi Klein on the privatization of the state. Balcerowicza w Polsce.
Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz
Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz

"Głos z Polski"
pos. Antoni Macierewicz (2008-03-27)
Watch The Trailer for Michael Moore's 'SiCKO'
SiCKO- What Hospital Bills?
CIGNA Faces 'Legal Nightmare' Over Death by Denial
Will Michael Moore Movie *Sicko* Push US to Fix Health Care?
Regina Herzlinger, Author, "Who Killed Health Care"
Cud Terapii Gersona 01
Cud Terapii Gersona 02
Cud Terapii Gersona 03
Cud Terapii Gersona 04
Cud Terapii Gersona 05
Likwidacja laboratorium? niepokój o pracę i służbę zdrowia
Felieton
słuchajzapisz
Debata Tusk Kwaśniewski - prywatyzacja szpitali
Spot , przez ktory pis bedzie miec klopoty w sądzie
Rząd PO realizuje SLD-owski projekt prywatyzacji szpitali premiera Belki i prezydenta Kwaśniewskiego, lansowany już w latach 90. przez UW. Pieczę nad reformą objął Michał Boni, szef doradców premiera Tuska. W 2003 r. Boni, jako szef ekspertów wicepremiera Hausnera w rządzie SLD, opracował program przekształcenia szpitali w spółki handlowe. Tak jak planuje PO. Po ogłoszeniu upadłości miał przejmować je prywatny biznes. Boni od 1994 r. do chwili objęcia funkcji w rządzie był doradcą w prywatnym funduszu Enterprise Investors, który od lat inwestuje w polski rynek usług medycznych. – Właśnie pan Michał Boni w związku z nominacją rządową przestał pełnić u nas funkcję doradcy. Ale o szczegóły proszę pytać samego zainteresowanego – dowiedzieliśmy się w Enterprise Investors. Czy premier Donald Tusk wiedział o roli, jaką Michał Boni pełnił w funduszu zainteresowanym polskim rynkiem usług medycznych, gdy rozważał jego kandydaturę na szefa doradców m.in. w sektorze ochrony zdrowia? Jeśli wiedział, co kierowało szefem rządu, że powierzył Boniemu rolę „opiekuna” nad reformą systemu ochrony zdrowia?Tajemnicza grupa trojga
„Plan Sawickiej”, od którego tak zawzięcie odżegnywali i odżegnują się nadal czołowi politycy PO, jest więc przez partię Donalda Tuska realizowany tak, jak przedstawiała to ówczesna posłanka Platformy. Beata Sawicka jeszcze przed wyborami parlamentarnymi znała precyzyjnie rozwój wydarzeń w sektorze służby zdrowia, gdy władzę zdobędzie PO. Na ile prognozy Sawickiej, także dotyczące innych dziedzin, mogły być trafne, być może łatwiej ocenić mógłby szef MSWiA Grzegorz Schetyna, z którym Sawicka przez prawie rok, od początku listopada 2006 r., miała w Legnicy wspólne biuro. Na taśmach CBA z podsłuchów Sawickiej roztacza ona przed „biznesmenami” (agentami CBA) wizję przyszłego układu korupcyjnego na ogromną skalę, działającego w całej Polsce. Powołuje się na układ z innymi posłami, cyt.: „Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje”; „Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia”; „Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać, i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego”; „No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital”; „Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi”. Czy obecna sytuacja w służbie zdrowia, dotycząca m.in. płac, nie jest więc w kontekście tej wizji w pewnej mierze wykreowana, bo bankrutujące placówki łatwiej i szybciej można sprywatyzować i przeprowadzić plan zapowiadany przez Sawicką? Być może to przypadek. Szef MSWiA Grzegorz Schetyna 11 stycznia polecił wojewodom, by sprawdzili, czy w szpitalach na ich terenie nie dochodzi do nieprawidłowości przy gospodarowaniu finansami – konkretnie, czy dyrektorzy mają pieniądze na podwyżki, które dają lekarzom, i czy nie spowoduje to, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na świadczenia zdrowotne. Koronnym punktem reformy systemu ochrony zdrowia minister Ewy Kopacz ma być ustawa o ZOZ, która w założeniu będzie antidotum na zadłużenie szpitali. Będą one mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, dzięki czemu można będzie ogłaszać ich upadłość. A upadłe jednostki będzie mógł przejmować prywatny biznes. Jednocześnie rząd PO zapowiada, że długi szpitali (wynoszą dziś od 4 do 6 miliardów złotych i rosną) będą sprzedawane inwestorom w formie 20-letnich obligacji, emitowanych przez organy założycielskie ZOZ, gwarantowanych przez skarb państwa. Wiele placówek, jak przekonuje szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jest tak zadłużonych, że nawet jeśli chciałyby przekształcić się w spółkę prawa handlowego, nie zdołają tego zrobić. Od razu musiałyby ogłosić upadłość. Tak czy inaczej, albo poprzez kupno upadłego szpitala, albo poprzez kupno obligacji zadłużeniowych, inwestor stanie się właścicielem placówki zbudowanej i wyposażonej za nasze podatki. Dlaczego prywatni inwestorzy, którzy chcą robić interesy na polskim rynku ochrony zdrowia, zamiast budować nowe szpitale chcą przede wszystkim przejąć nasz majątek państwowy?
„Niezależni” eksperci
W lipcu 2003 r. schemat restrukturyzacji systemu opieki zdrowotnej zaproponowali rządowi SLD tzw. niezależni eksperci. Opracowali „Analizę sytuacji i program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce”. W rzeczywistości nie byli oni niezależni. Szefem trzyosobowego zespołu ekspertów był Michał Boni, od 1994 r. doradca ds. zasobów ludzkich w amerykańskiej grupie kapitałowej Enterprise Investors. Boni reprezentował też publicznie EI podczas seminariów i konferencji, także międzynarodowych. Jako przedstawiciel EI zasiadał też w radzie nadzorczej spółki Elektrobudowa SA. Drugi ekspert to Adam Kruszewski, od 2000 r. dyrektor inwestycyjny w EI, zajmujący się w funduszu sektorem opieki zdrowotnej, poprzednio dyrektor medyczny Medicover Sp. z o.o. W latach 1998–2000 Kruszewski był doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza. Trzeci ekspert – Marek Gorajek, był zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, z którym współpracowała od 2002 r. spółka Medycyna Rodzinna, należąca do EI. Wcześniej Gorajek był dyrektorem regionalnym w Medicover Sp. z o.o. Enterprise Investors jest już mocno osadzony na polskim rynku farmaceutycznym i rynku usług medycznych. Z EI powiązane są m.in. spółki i instytucje: Pharmag SA (dystrybutor leków, środków medycznych i higieny), Apteki Polskie SA, Medycyna Rodzinna SA, Ogólnopolski Związek Pracodawców Służby Zdrowia, Instytut Badań Informacji Szpitalnych, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Magellan Sp. z o.o. (spółka m.in. wykupująca wierzytelności służby zdrowia). Podstawowe założenia planu restrukturyzacji zespołu ekspertów Boniego, jaki przekazali wicepremierowi Hauserowi, to likwidacja i bankructwo dla jednych, oddłużenie i prywatyzacja dla innych – pisał wówczas „Puls Biznesu”. Już wtedy – cztery lata temu – Boni twierdził, że warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu długów będzie przekształcenie placówek ZOZ w spółki prawa handlowego, podlegające prawu upadłościowemu. Tak by szpitale mógł kupować, a nawet przejmować je za długi, prywatny biznes. 7 listopada 2003 r. podczas spotkania z mediami w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Hausner oficjalnie poparł rozwiązania zaproponowane przez ekspertów. Na spotkaniu obecny był również doradca Hausnera, Michał Boni.
Plan Hausera planem Tuska
18 listopada 2003 r. rząd SLD przyjął projekt ustawy zgodny z założeniami analizy zespołu Boniego. W ciągu dwóch lat wszystkie publiczne placówki medyczne miały być przekształcone w spółki użyteczności publicznej – informował ówczesny minister zdrowia Leszek Sikorski. Projekt przewidywał powstanie sieci szpitali publicznych. Ustalenie sieci miało nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, podjętej przez ministra zdrowia. Placówki, które by się w niej znalazły, miały otrzymywać z NFZ pieniądze za tzw. gotowość, czyli umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji klęski żywiołowej czy wówczas, gdy inny szpital nie mógłby przyjąć pacjenta. Dla sprywatyzowanych placówek, które weszłyby do „sieci”, istniałaby możliwość otrzymywania z NFZ miliarda złotych rocznie za ową „gotowość”. Rządowy projekt prywatyzacji publicznej służby zdrowia i utworzenia „sieci” finansowanej z NFZ poparła Konfederacja Pracodawców Polskich, a także Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, finansowane ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w której władzach (w radzie dyrektorów) był Michał Boni. Fundacja zaś jest finansowana z zysków inwestycyjnych funduszu Enterprise Investors. Zachęcając do prywatyzacji szpitali, zespół Boniego podkreślał, że „w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych” [chodziło o podwyżki dla pielęgniarek – przyp. LM]. Według tych ekspertów obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć wyłącznie prywatne firmy, udział w analizie finansowej instytucji publicznej reprezentującej skarb państwa byłby więc niewskazany. Podobnie z kontrolą restrukturyzacji publicznych szpitali i przychodni – też miałyby jej dokonywać prywatne firmy sekurytyzujące (prywatne firmy zajmujące się nadzorem i kontrolą planów naprawczych placówek medycznych), którym skarb państwa udzielałby częściowej gwarancji. Natomiast placówki, które nie spełniłyby określonych przez prywatne firmy kryteriów kwalifikujących je do restrukturyzacji, byłyby likwidowane lub ich naprawą zająłby się organ założycielski, czyli samorząd. Co dobrego wypracowano za pieniądze podatników – przejmujemy, co jest złe – niech się martwi samorząd, czyli podatnicy. Taka to miała być reforma. Eksperci Boniego proponowali też nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia każdorazowo opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu (3 złote), specjalisty (5 złotych), wypisanie recepty (2 złote). Czyli społeczeństwo, które przecież już raz – w formie składki – zapłaciło na ochronę zdrowia, miałoby płacić dodatkowo za już opłaconą opiekę zdrowotną. Ustawa z 18 listopada miałaby o wiele większe skutki i zasięg niż ustawa przygotowywana przez Aleksandrę Jakubowską w związku z aferą Rywina. System opieki zdrowotnej to nie sprawa wąskiej grupy osób, lecz wszystkich mieszkańców Polski. To rynek wart 49 mld złotych rocznie, pieniędzy z kieszeni podatników (tyle na ochronę zdrowia przewidziano na 2008 r. w planie finansowym NFZ).
Nasze składki, ich szpitale
Walka o oddanie w ręce prywatne szpitali i przychodni trwa od około 10 lat. Ustawa zaproponowana przez Hausnera nie przeszła w parlamencie. W lutym 2005 r. zbliżoną jej wersję zaproponował ówczesny minister zdrowia Marek Balicki, ale została odrzucona przez parlament. Tydzień po jej odrzuceniu, 18 lutego 2005 r., niemal identyczną ustawę skierował do Sejmu prezydent Aleksander Kwaśniewski, podobno na prośbę swego byłego doradcy, premiera Marka Belki. Była to pierwsza inicjatywa ustawodawcza prezydenta od 2001 r. Za projektem tej ustawy, lansowanej już w latach 90. przez rząd AWS–UW (wówczas w resorcie zdrowia powstał projekt komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, który jednak nie doczekał się skierowania do Sejmu), stali ci sami ludzie. Chodziło o przeforsowanie ustawy z zapisem dopuszczającym przekształcenie szpitali w spółki handlowe, które będą mogły ogłaszać upadłość. Wówczas prywatny inwestor mógłby przejąć mienie państwowe za grosze. Inicjatywa Balickiego i Belki, który był wówczas premierem rządu, spotkała się z krytyką. M.in. podczas dyskusji sejmowej 3 marca 2005 r. poseł Alfred Budner z Samoobrony powiedział: „Firma Enterprise Investors poprzez swoje spółki córki kupuje długi różnych podmiotów w Polsce. Szczególne miejsce zajmują długi szpitali i innych zakładów służby zdrowia. Prasa donosi o tym, że skupiono tych długów szpitali na sumę ok. 1 mld zł. W jakim celu skupowane są te długi? Pytam pana, panie premierze Belka, jako członka Rady Nadzorczej Enterprise Investors. Wprawdzie zaraz pan na pewno zaprzeczy, powie pan, że pan zawiesił w tej chwili członkostwo w tym gremium, jednak to nie zmienia postaci rzeczy. Mówił pan o ustawie o pomocy dla służby zdrowia. Proszę powiedzieć narodowi, co ta ustawa ma dać. Czy emeryci i renciści będą mieli przed okienkiem aptecznym więcej pieniędzy po wprowadzeniu tej ustawy? Czy znikną roczne i dłuższe kolejki u lekarzy? Chyba nie. Panie premierze, czy może chodzi o to, że ta ustawa ma szeroko otworzyć drzwi do prywatyzacji?”. W Enterprise Investors nie zajmowałem się problematyką zdrowia, lecz zasobów ludzkich. Z chwilą objęcia posady w rządzie premiera Donalda Tuska zrezygnowałem z działalności eksperckiej oraz gospodarczej – powiedział nam Michał Boni. – Sugestię, że zajmując się doradzaniem rządowi m.in. w sprawach dotyczących restrukturyzacji w sektorze ochrony zdrowia, mógłbym kierować się interesami firmy Enterprise Investors, uważam za absurdalną. Co innego, gdybym bezpośrednio odpowiadał za resort zdrowia. Ale nawet gdyby tak było, uważam, że takie zagrożenie nie istnieje. Razem z innymi ekspertami opiniujemy strategiczne plany gospodarczo-społeczne, w tym systemowe rozwiązania dotyczące sektora zdrowia. Natomiast same rozwiązania tworzone są w Ministerstwie Zdrowia. Nie widzę w tym nic złego, że jako ekspert pomagam w ich przygotowaniu. Poza tym Enterprise Investors nie przejmuje placówek służby zdrowia.
Reforma dla bogatych?
Kto zagwarantuje, że w sprywatyzowanych przez rząd PO placówkach płacący składki na NFZ będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? A być może nie podpisze w ogóle i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie. Wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych tylko pogłębiłyby przepaść w dostępie do pełnej i fachowej opieki medycznej grupy bogaczy i zwykłych śmiertelników. Czy taką reformę chce nam zafundować rząd Donalda Tuska?

Skok na 300 Miliardow dorobek wielu pokolen Polakow Pos। Antoni Macierewicz.
"Głos z Polski"
pos. Antoni Macierewicz (2008-03-27)
Watch The Trailer for Michael Moore's 'SiCKO'
SiCKO- What Hospital Bills?
CIGNA Faces 'Legal Nightmare' Over Death by Denial
Will Michael Moore Movie *Sicko* Push US to Fix Health Care?
Regina Herzlinger, Author, "Who Killed Health Care"
Cud Terapii Gersona 01
Cud Terapii Gersona 02
Cud Terapii Gersona 03
Cud Terapii Gersona 04
Cud Terapii Gersona 05
Likwidacja laboratorium? niepokój o pracę i służbę zdrowia
Felieton
słuchajzapisz
Debata Tusk Kwaśniewski - prywatyzacja szpitali
Spot , przez ktory pis bedzie miec klopoty w sądzie
Rząd PO realizuje SLD-owski projekt prywatyzacji szpitali premiera Belki i prezydenta Kwaśniewskiego, lansowany już w latach 90. przez UW. Pieczę nad reformą objął Michał Boni, szef doradców premiera Tuska. W 2003 r. Boni, jako szef ekspertów wicepremiera Hausnera w rządzie SLD, opracował program przekształcenia szpitali w spółki handlowe. Tak jak planuje PO. Po ogłoszeniu upadłości miał przejmować je prywatny biznes. Boni od 1994 r. do chwili objęcia funkcji w rządzie był doradcą w prywatnym funduszu Enterprise Investors, który od lat inwestuje w polski rynek usług medycznych. – Właśnie pan Michał Boni w związku z nominacją rządową przestał pełnić u nas funkcję doradcy. Ale o szczegóły proszę pytać samego zainteresowanego – dowiedzieliśmy się w Enterprise Investors. Czy premier Donald Tusk wiedział o roli, jaką Michał Boni pełnił w funduszu zainteresowanym polskim rynkiem usług medycznych, gdy rozważał jego kandydaturę na szefa doradców m.in. w sektorze ochrony zdrowia? Jeśli wiedział, co kierowało szefem rządu, że powierzył Boniemu rolę „opiekuna” nad reformą systemu ochrony zdrowia?Tajemnicza grupa trojga
„Plan Sawickiej”, od którego tak zawzięcie odżegnywali i odżegnują się nadal czołowi politycy PO, jest więc przez partię Donalda Tuska realizowany tak, jak przedstawiała to ówczesna posłanka Platformy. Beata Sawicka jeszcze przed wyborami parlamentarnymi znała precyzyjnie rozwój wydarzeń w sektorze służby zdrowia, gdy władzę zdobędzie PO. Na ile prognozy Sawickiej, także dotyczące innych dziedzin, mogły być trafne, być może łatwiej ocenić mógłby szef MSWiA Grzegorz Schetyna, z którym Sawicka przez prawie rok, od początku listopada 2006 r., miała w Legnicy wspólne biuro. Na taśmach CBA z podsłuchów Sawickiej roztacza ona przed „biznesmenami” (agentami CBA) wizję przyszłego układu korupcyjnego na ogromną skalę, działającego w całej Polsce. Powołuje się na układ z innymi posłami, cyt.: „Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje”; „Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia”; „Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać, i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego”; „No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital”; „Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi”. Czy obecna sytuacja w służbie zdrowia, dotycząca m.in. płac, nie jest więc w kontekście tej wizji w pewnej mierze wykreowana, bo bankrutujące placówki łatwiej i szybciej można sprywatyzować i przeprowadzić plan zapowiadany przez Sawicką? Być może to przypadek. Szef MSWiA Grzegorz Schetyna 11 stycznia polecił wojewodom, by sprawdzili, czy w szpitalach na ich terenie nie dochodzi do nieprawidłowości przy gospodarowaniu finansami – konkretnie, czy dyrektorzy mają pieniądze na podwyżki, które dają lekarzom, i czy nie spowoduje to, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na świadczenia zdrowotne. Koronnym punktem reformy systemu ochrony zdrowia minister Ewy Kopacz ma być ustawa o ZOZ, która w założeniu będzie antidotum na zadłużenie szpitali. Będą one mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, dzięki czemu można będzie ogłaszać ich upadłość. A upadłe jednostki będzie mógł przejmować prywatny biznes. Jednocześnie rząd PO zapowiada, że długi szpitali (wynoszą dziś od 4 do 6 miliardów złotych i rosną) będą sprzedawane inwestorom w formie 20-letnich obligacji, emitowanych przez organy założycielskie ZOZ, gwarantowanych przez skarb państwa. Wiele placówek, jak przekonuje szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jest tak zadłużonych, że nawet jeśli chciałyby przekształcić się w spółkę prawa handlowego, nie zdołają tego zrobić. Od razu musiałyby ogłosić upadłość. Tak czy inaczej, albo poprzez kupno upadłego szpitala, albo poprzez kupno obligacji zadłużeniowych, inwestor stanie się właścicielem placówki zbudowanej i wyposażonej za nasze podatki. Dlaczego prywatni inwestorzy, którzy chcą robić interesy na polskim rynku ochrony zdrowia, zamiast budować nowe szpitale chcą przede wszystkim przejąć nasz majątek państwowy?
„Niezależni” eksperci
W lipcu 2003 r. schemat restrukturyzacji systemu opieki zdrowotnej zaproponowali rządowi SLD tzw. niezależni eksperci. Opracowali „Analizę sytuacji i program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce”. W rzeczywistości nie byli oni niezależni. Szefem trzyosobowego zespołu ekspertów był Michał Boni, od 1994 r. doradca ds. zasobów ludzkich w amerykańskiej grupie kapitałowej Enterprise Investors. Boni reprezentował też publicznie EI podczas seminariów i konferencji, także międzynarodowych. Jako przedstawiciel EI zasiadał też w radzie nadzorczej spółki Elektrobudowa SA. Drugi ekspert to Adam Kruszewski, od 2000 r. dyrektor inwestycyjny w EI, zajmujący się w funduszu sektorem opieki zdrowotnej, poprzednio dyrektor medyczny Medicover Sp. z o.o. W latach 1998–2000 Kruszewski był doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza. Trzeci ekspert – Marek Gorajek, był zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, z którym współpracowała od 2002 r. spółka Medycyna Rodzinna, należąca do EI. Wcześniej Gorajek był dyrektorem regionalnym w Medicover Sp. z o.o. Enterprise Investors jest już mocno osadzony na polskim rynku farmaceutycznym i rynku usług medycznych. Z EI powiązane są m.in. spółki i instytucje: Pharmag SA (dystrybutor leków, środków medycznych i higieny), Apteki Polskie SA, Medycyna Rodzinna SA, Ogólnopolski Związek Pracodawców Służby Zdrowia, Instytut Badań Informacji Szpitalnych, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Magellan Sp. z o.o. (spółka m.in. wykupująca wierzytelności służby zdrowia). Podstawowe założenia planu restrukturyzacji zespołu ekspertów Boniego, jaki przekazali wicepremierowi Hauserowi, to likwidacja i bankructwo dla jednych, oddłużenie i prywatyzacja dla innych – pisał wówczas „Puls Biznesu”. Już wtedy – cztery lata temu – Boni twierdził, że warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu długów będzie przekształcenie placówek ZOZ w spółki prawa handlowego, podlegające prawu upadłościowemu. Tak by szpitale mógł kupować, a nawet przejmować je za długi, prywatny biznes. 7 listopada 2003 r. podczas spotkania z mediami w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Hausner oficjalnie poparł rozwiązania zaproponowane przez ekspertów. Na spotkaniu obecny był również doradca Hausnera, Michał Boni.
Plan Hausera planem Tuska
18 listopada 2003 r. rząd SLD przyjął projekt ustawy zgodny z założeniami analizy zespołu Boniego. W ciągu dwóch lat wszystkie publiczne placówki medyczne miały być przekształcone w spółki użyteczności publicznej – informował ówczesny minister zdrowia Leszek Sikorski. Projekt przewidywał powstanie sieci szpitali publicznych. Ustalenie sieci miało nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, podjętej przez ministra zdrowia. Placówki, które by się w niej znalazły, miały otrzymywać z NFZ pieniądze za tzw. gotowość, czyli umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji klęski żywiołowej czy wówczas, gdy inny szpital nie mógłby przyjąć pacjenta. Dla sprywatyzowanych placówek, które weszłyby do „sieci”, istniałaby możliwość otrzymywania z NFZ miliarda złotych rocznie za ową „gotowość”. Rządowy projekt prywatyzacji publicznej służby zdrowia i utworzenia „sieci” finansowanej z NFZ poparła Konfederacja Pracodawców Polskich, a także Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, finansowane ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w której władzach (w radzie dyrektorów) był Michał Boni. Fundacja zaś jest finansowana z zysków inwestycyjnych funduszu Enterprise Investors. Zachęcając do prywatyzacji szpitali, zespół Boniego podkreślał, że „w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych” [chodziło o podwyżki dla pielęgniarek – przyp. LM]. Według tych ekspertów obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć wyłącznie prywatne firmy, udział w analizie finansowej instytucji publicznej reprezentującej skarb państwa byłby więc niewskazany. Podobnie z kontrolą restrukturyzacji publicznych szpitali i przychodni – też miałyby jej dokonywać prywatne firmy sekurytyzujące (prywatne firmy zajmujące się nadzorem i kontrolą planów naprawczych placówek medycznych), którym skarb państwa udzielałby częściowej gwarancji. Natomiast placówki, które nie spełniłyby określonych przez prywatne firmy kryteriów kwalifikujących je do restrukturyzacji, byłyby likwidowane lub ich naprawą zająłby się organ założycielski, czyli samorząd. Co dobrego wypracowano za pieniądze podatników – przejmujemy, co jest złe – niech się martwi samorząd, czyli podatnicy. Taka to miała być reforma. Eksperci Boniego proponowali też nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia każdorazowo opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu (3 złote), specjalisty (5 złotych), wypisanie recepty (2 złote). Czyli społeczeństwo, które przecież już raz – w formie składki – zapłaciło na ochronę zdrowia, miałoby płacić dodatkowo za już opłaconą opiekę zdrowotną. Ustawa z 18 listopada miałaby o wiele większe skutki i zasięg niż ustawa przygotowywana przez Aleksandrę Jakubowską w związku z aferą Rywina. System opieki zdrowotnej to nie sprawa wąskiej grupy osób, lecz wszystkich mieszkańców Polski. To rynek wart 49 mld złotych rocznie, pieniędzy z kieszeni podatników (tyle na ochronę zdrowia przewidziano na 2008 r. w planie finansowym NFZ).
Nasze składki, ich szpitale
Walka o oddanie w ręce prywatne szpitali i przychodni trwa od około 10 lat. Ustawa zaproponowana przez Hausnera nie przeszła w parlamencie. W lutym 2005 r. zbliżoną jej wersję zaproponował ówczesny minister zdrowia Marek Balicki, ale została odrzucona przez parlament. Tydzień po jej odrzuceniu, 18 lutego 2005 r., niemal identyczną ustawę skierował do Sejmu prezydent Aleksander Kwaśniewski, podobno na prośbę swego byłego doradcy, premiera Marka Belki. Była to pierwsza inicjatywa ustawodawcza prezydenta od 2001 r. Za projektem tej ustawy, lansowanej już w latach 90. przez rząd AWS–UW (wówczas w resorcie zdrowia powstał projekt komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, który jednak nie doczekał się skierowania do Sejmu), stali ci sami ludzie. Chodziło o przeforsowanie ustawy z zapisem dopuszczającym przekształcenie szpitali w spółki handlowe, które będą mogły ogłaszać upadłość. Wówczas prywatny inwestor mógłby przejąć mienie państwowe za grosze. Inicjatywa Balickiego i Belki, który był wówczas premierem rządu, spotkała się z krytyką. M.in. podczas dyskusji sejmowej 3 marca 2005 r. poseł Alfred Budner z Samoobrony powiedział: „Firma Enterprise Investors poprzez swoje spółki córki kupuje długi różnych podmiotów w Polsce. Szczególne miejsce zajmują długi szpitali i innych zakładów służby zdrowia. Prasa donosi o tym, że skupiono tych długów szpitali na sumę ok. 1 mld zł. W jakim celu skupowane są te długi? Pytam pana, panie premierze Belka, jako członka Rady Nadzorczej Enterprise Investors. Wprawdzie zaraz pan na pewno zaprzeczy, powie pan, że pan zawiesił w tej chwili członkostwo w tym gremium, jednak to nie zmienia postaci rzeczy. Mówił pan o ustawie o pomocy dla służby zdrowia. Proszę powiedzieć narodowi, co ta ustawa ma dać. Czy emeryci i renciści będą mieli przed okienkiem aptecznym więcej pieniędzy po wprowadzeniu tej ustawy? Czy znikną roczne i dłuższe kolejki u lekarzy? Chyba nie. Panie premierze, czy może chodzi o to, że ta ustawa ma szeroko otworzyć drzwi do prywatyzacji?”. W Enterprise Investors nie zajmowałem się problematyką zdrowia, lecz zasobów ludzkich. Z chwilą objęcia posady w rządzie premiera Donalda Tuska zrezygnowałem z działalności eksperckiej oraz gospodarczej – powiedział nam Michał Boni. – Sugestię, że zajmując się doradzaniem rządowi m.in. w sprawach dotyczących restrukturyzacji w sektorze ochrony zdrowia, mógłbym kierować się interesami firmy Enterprise Investors, uważam za absurdalną. Co innego, gdybym bezpośrednio odpowiadał za resort zdrowia. Ale nawet gdyby tak było, uważam, że takie zagrożenie nie istnieje. Razem z innymi ekspertami opiniujemy strategiczne plany gospodarczo-społeczne, w tym systemowe rozwiązania dotyczące sektora zdrowia. Natomiast same rozwiązania tworzone są w Ministerstwie Zdrowia. Nie widzę w tym nic złego, że jako ekspert pomagam w ich przygotowaniu. Poza tym Enterprise Investors nie przejmuje placówek służby zdrowia.
Reforma dla bogatych?
Kto zagwarantuje, że w sprywatyzowanych przez rząd PO placówkach płacący składki na NFZ będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? A być może nie podpisze w ogóle i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie. Wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych tylko pogłębiłyby przepaść w dostępie do pełnej i fachowej opieki medycznej grupy bogaczy i zwykłych śmiertelników. Czy taką reformę chce nam zafundować rząd Donalda Tuska?
Wednesday, August 22, 2007
Centrum Zdrowia Matki Polki nie ma strajku

Jest podwyżka, nie ma strajku
Nasz Dziennik, 2007-08-22
Po trzech miesiącach wreszcie koniec strajku w łódzkim Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Lekarze tej jednej z największych w kraju placówek po rozmowach z dyrekcją zdecydowali wczoraj o bezterminowym zawieszeniu protestu, bo zadowoliła ich propozycja podwyżki wynagrodzeń. To ulga nie tylko dla kierownictwa szpitala - który wreszcie będzie mógł po uzupełnieniu dokumentacji medycznej dostać z NFZ pieniądze za wykonane usługi, da przede wszystkim radość dla pacjentów, zarówno tych najmłodszych, jak i matek oczekujących narodzin dzieci - od dzisiaj mają bowiem stopniowo wznawiać pracę wszystkie kliniki.
Wczoraj strajkujący lekarze z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi jednogłośnie zdecydowali o bezterminowym zawieszeniu strajku. Po prawie trzech miesiącach protestu medycy podpisali porozumienie z dyrekcją szpitala. Od dzisiaj mają już zacząć działać wszystkie przychodnie i kliniki. W ciągu najbliższych dwóch dni ma być także uzupełniona dokumentacja medyczna dla Narodowego Funduszu Zdrowia, co jest warunkiem wystawienia przez szpital faktur VAT i przekazania pieniędzy z NFZ za wykonane usługi medyczne. Dyrekcja zgodziła się podwyższyć wszystkim lekarzom pensje o 400 złotych netto, wypłaci też protestującym pieniądze za czas strajku.
- Jesteśmy zadowoleni nie z samego porozumienia, ale z tego, że w ogóle do niego doszło - powiedział nam szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w ICZMP dr Marek Nadolski. Według niego, lekarze chcieli jednorazowej wypłaty 5,6 tys. zł, ale otrzymali stałą podwyżkę płacy zasadniczej. - Dlatego decyzja o bezterminowym zawieszeniu strajku została podjęta jednogłośnie - stwierdził dr Nadolski. - Możemy teraz wrócić do pracy i spokojnie walczyć o to, byśmy zarabiali przynajmniej średnią krajową - dodał.
Protest zawieszono bezterminowo, ale lekarze zastrzegają, że w razie konieczności może zostać odwieszony. - Jeśli pojawią się nowe postulaty, bo przecież nie spełniono tych ogólnokrajowych, możemy ponownie przystąpić do strajku w ciągu pięciu dni - tłumaczy szef OZZL. Jednak, jak podkreśla, lekarze z tej placówki zmęczeni są już strajkiem i woleliby kontynuować normalną pracę.
ICZMP jest jednym z największych ośrodków medycznych w Polsce. Placówka składa się z dwóch głównych części: ginekologiczno-położniczej oraz pediatrycznej. Jest wiodącym ośrodkiem referencyjnym perinatologicznym (diagnostyka i opieka prenatalna), ginekologicznym i pediatrycznym.
Tymczasem PO apeluje do lekarzy w całym kraju, aby w razie ogłoszenia przedterminowych wyborów zawiesili protesty. Poseł Ewa Kopacz wyjaśniła, że chodzi o to, aby lekarze "nie dali się wmanipulować w kampanię wyborczą".
Anna Skopinska
Wednesday, July 4, 2007
Naprawa Sluzby Zdrowia w Polsce
Postulaty Naprawa Sluzby Zdrowia w Polsce.
Jako Polak jestem oburzony zachowaniem reprezentantow Zwiazku Lekarzy w Centrum Dialogu
w spotkaniu z Ministrem Religa.
Szczegolnie tym grubszym czlowiekiem ktory powinny byc odsuniety ot reprezentowania srodowiska medycznego w Polsce za podstawowy brak kultury.
Postulaty musza byc realne. Panstwo nie moze z bankrutowac przez nierealne roszczenia.
I dlaczego ich nie postulowana w czasie rzadow SLD a jak postolowano to bez rzadnych rezultatow.
Podaje przyklad moja dobra kolezanka z Austri Dr. Victoria Mayr Specjalista anestezjologii i intensywnej terapii - Klinika Uniwersytetu w Innsbrucku.
Po 6 latach pracy i spejalizacji zarabia 1800 Euro miesziecznie netto.
1,800.00 EUR = 6,763.24 PLN
Euro Poland Zlotych
1 EUR = 3.75735 PLN 1 PLN = 0.266145 EUR
Teraz pytanie jakie sa koszty utrzymania w Austrii vs w Polsce.
W Polsce sa 5 razy mniejsze.
Dlaczego rzadac tego co nie jest realne finansowo w Polsce.
Polska nie jest jeszcze na poziomie rozwoju economicznego Niemiec, Holandii, Belgii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Irlandii.
Zobatrz ile kosztuje zycie i mieszkanie w Wielkiej Brytanii, Nawet drozej niz
w Washington DC czy Nowym Yorku.
Sytuacja nie jest tez dobra w USA gdzie 40 Milionow amerykanow nie ma ubespieczenia na leczenie. Czesto ludzie umieraja poniewaz diagnostyka zostala zrobiona za pozno. Pomimo najlepszych sdobyczy nauki medycznej na swiecie.
Leczenie i slozba medyczna na swiecia a szczegolnie w USA jest calkowicie kontrolowana przez miedzynarodowe koncerny farmaceutyczne i firmy ubespieczeniowe.
Ich sila polityczna i lobbing jest tak mocny za nie mozna przeprowadzic rzadnych reform w medycynie.
To samo jest w Polsce.
W 2003 roku rozmawialem w hotelu Marriott w Warszawie w glownym reprezentantem Millenium Import LLC na polskim rynku, wódek Belvedere i Chopin.
20% sprzedazy jest jako upominki robione przez firmy farmaceutyczne na polskim rynku.
w celu przekupywania polskich lekarzy i urzednikow w celu przedazy lekow,
ktore nie koniecznie sa najlepsza opcja w leczeniu ale kosztuja drozej obciazajac tym polskich podatnikow i Narodowy Fundusz Zdrowia.
I tak jest z wszelkimi zamowieniami sprzedawanymi Polakom przez te miedzynarodowe molochy dla kturych zycie ludzkie nie ma nic do znaczenia tylko czysta kasa.
Dlaczego wiele Szpitali w Polsce bankrutowalo.
Czy nie czesto dostawali w darze jakie nowoczesne urzadenia medyczne o potem po 6 miesiacach rachuchek byl wyslany do szpitali a potem komornika.
To nie jest systuacja nowa. Tak bylo od poczatku lat 90-tych.
Wiele firm z USA albo Szwajczrii mi opowiadalo ze w tedy nic nie mozna bolo zalatwic w Polsce bez zaplaty. Jedynum problemem bylo zeby wiedziec komu.
Czyli osoba decydujaca w rzadzie mogla przeforsowac zaakceptowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowianowych lekow refundowanych.
Jeszcze jedna sprawa fikcyjni pacjenci, zabiegi, meduczna aparatura.
GLOWNE NA NAPRAWE SLUZBY ZDROWIA w Polce POSTULATY.
1. Potrebny jest dobry system elekcroniczny Karta Osobista, ktora zostala juz wprowadzona w niekturych regionach Polski w celu nie duplikowania zabiegow medycznych, mozliwosci widzenia przez lekazy historii leczenia
oraz elyminacji wystawiania falszywych rachunkow dla pacjentow i Narodowego Funduszy Zdrowia. To tez zaoszczedzi pieniadze dla podatnikow i dla skabu panstwa. Przyklad z USA nie posiadanie takiegie system tylko w stanie Kalifirnii sama korupcja w ubezpieczeniach kosztuje 20 mld dolarow. To samo jest w polsce tylko ze liczba jest nizsza.
Nie rozumie dlaczego lekarze nie chcieli sie zgodzic na wpis Peselu na recepcie? Jaki w tym problem?
2. Przeglad przez NFZ wszyskich refundowanych lekow i sprawdzenie czy nie mozna byloby je taniej dostac. To samo o sprzecie medycznym.
3. System nagrod dla szpitali i pracownikow slozby zdrowia a wyrozniajace sie wyniki medyczne i finansowe.
4. Kary za korupcje z sluzbie zdrowia. Piewszy raz 1 rok pozbanienie prawa do wykonywania zawody. Druga kara na cale zycie.
5. Wynegocjowanie z krajami Europy Zachodniej i Stanami Zjednoczonymi zeby czesc srodkow Polakow zamieszkojacych tymczasowo albo powracajacych do Polski po stalym pobycie, srodkow placonych w tych krajach na ubezpieczenie medyczne przekazywana bylaby Narodowemu Fundoszowi Zdrowia w Polsce.
6. Wprowadzenie aspektu srodowiskowego-wybrancow lokalnych o niekwestionowanej utrzciwisci i zdrowym rozumie do rady zadrzadow lokalnych szpitali w celu rady i nadzoru, tak jak w krajach skandynawskich.
Przeciez to sa nasze pieniadze.
7. Tania producja dobrych lekow generycznych i szybkie je wprowadzanie na rynek. Tak Polska sprzedala wiekszosc narodowych zakladow farmaceutycznych
Gdzie mozna bylo tanio i bardzo dobrej jakosci produkowac te leki a teraz musimy je sprowadzac albo placic wielokrotna marze dla tych molochow miedzynarodowych firm farmaceutycznych wyprowadzajacych zyski z Polski.
Alex Lech Bajan
Polak z USA
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
Jako Polak jestem oburzony zachowaniem reprezentantow Zwiazku Lekarzy w Centrum Dialogu
w spotkaniu z Ministrem Religa.
Szczegolnie tym grubszym czlowiekiem ktory powinny byc odsuniety ot reprezentowania srodowiska medycznego w Polsce za podstawowy brak kultury.
Postulaty musza byc realne. Panstwo nie moze z bankrutowac przez nierealne roszczenia.
I dlaczego ich nie postulowana w czasie rzadow SLD a jak postolowano to bez rzadnych rezultatow.
Podaje przyklad moja dobra kolezanka z Austri Dr. Victoria Mayr Specjalista anestezjologii i intensywnej terapii - Klinika Uniwersytetu w Innsbrucku.
Po 6 latach pracy i spejalizacji zarabia 1800 Euro miesziecznie netto.
1,800.00 EUR = 6,763.24 PLN
Euro Poland Zlotych
1 EUR = 3.75735 PLN 1 PLN = 0.266145 EUR
Teraz pytanie jakie sa koszty utrzymania w Austrii vs w Polsce.
W Polsce sa 5 razy mniejsze.
Dlaczego rzadac tego co nie jest realne finansowo w Polsce.
Polska nie jest jeszcze na poziomie rozwoju economicznego Niemiec, Holandii, Belgii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Irlandii.
Zobatrz ile kosztuje zycie i mieszkanie w Wielkiej Brytanii, Nawet drozej niz
w Washington DC czy Nowym Yorku.
Sytuacja nie jest tez dobra w USA gdzie 40 Milionow amerykanow nie ma ubespieczenia na leczenie. Czesto ludzie umieraja poniewaz diagnostyka zostala zrobiona za pozno. Pomimo najlepszych sdobyczy nauki medycznej na swiecie.
Leczenie i slozba medyczna na swiecia a szczegolnie w USA jest calkowicie kontrolowana przez miedzynarodowe koncerny farmaceutyczne i firmy ubespieczeniowe.
Ich sila polityczna i lobbing jest tak mocny za nie mozna przeprowadzic rzadnych reform w medycynie.
To samo jest w Polsce.
W 2003 roku rozmawialem w hotelu Marriott w Warszawie w glownym reprezentantem Millenium Import LLC na polskim rynku, wódek Belvedere i Chopin.
20% sprzedazy jest jako upominki robione przez firmy farmaceutyczne na polskim rynku.
w celu przekupywania polskich lekarzy i urzednikow w celu przedazy lekow,
ktore nie koniecznie sa najlepsza opcja w leczeniu ale kosztuja drozej obciazajac tym polskich podatnikow i Narodowy Fundusz Zdrowia.
I tak jest z wszelkimi zamowieniami sprzedawanymi Polakom przez te miedzynarodowe molochy dla kturych zycie ludzkie nie ma nic do znaczenia tylko czysta kasa.
Dlaczego wiele Szpitali w Polsce bankrutowalo.
Czy nie czesto dostawali w darze jakie nowoczesne urzadenia medyczne o potem po 6 miesiacach rachuchek byl wyslany do szpitali a potem komornika.
To nie jest systuacja nowa. Tak bylo od poczatku lat 90-tych.
Wiele firm z USA albo Szwajczrii mi opowiadalo ze w tedy nic nie mozna bolo zalatwic w Polsce bez zaplaty. Jedynum problemem bylo zeby wiedziec komu.
Czyli osoba decydujaca w rzadzie mogla przeforsowac zaakceptowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowianowych lekow refundowanych.
Jeszcze jedna sprawa fikcyjni pacjenci, zabiegi, meduczna aparatura.
GLOWNE NA NAPRAWE SLUZBY ZDROWIA w Polce POSTULATY.
1. Potrebny jest dobry system elekcroniczny Karta Osobista, ktora zostala juz wprowadzona w niekturych regionach Polski w celu nie duplikowania zabiegow medycznych, mozliwosci widzenia przez lekazy historii leczenia
oraz elyminacji wystawiania falszywych rachunkow dla pacjentow i Narodowego Funduszy Zdrowia. To tez zaoszczedzi pieniadze dla podatnikow i dla skabu panstwa. Przyklad z USA nie posiadanie takiegie system tylko w stanie Kalifirnii sama korupcja w ubezpieczeniach kosztuje 20 mld dolarow. To samo jest w polsce tylko ze liczba jest nizsza.
Nie rozumie dlaczego lekarze nie chcieli sie zgodzic na wpis Peselu na recepcie? Jaki w tym problem?
2. Przeglad przez NFZ wszyskich refundowanych lekow i sprawdzenie czy nie mozna byloby je taniej dostac. To samo o sprzecie medycznym.
3. System nagrod dla szpitali i pracownikow slozby zdrowia a wyrozniajace sie wyniki medyczne i finansowe.
4. Kary za korupcje z sluzbie zdrowia. Piewszy raz 1 rok pozbanienie prawa do wykonywania zawody. Druga kara na cale zycie.
5. Wynegocjowanie z krajami Europy Zachodniej i Stanami Zjednoczonymi zeby czesc srodkow Polakow zamieszkojacych tymczasowo albo powracajacych do Polski po stalym pobycie, srodkow placonych w tych krajach na ubezpieczenie medyczne przekazywana bylaby Narodowemu Fundoszowi Zdrowia w Polsce.
6. Wprowadzenie aspektu srodowiskowego-wybrancow lokalnych o niekwestionowanej utrzciwisci i zdrowym rozumie do rady zadrzadow lokalnych szpitali w celu rady i nadzoru, tak jak w krajach skandynawskich.
Przeciez to sa nasze pieniadze.
7. Tania producja dobrych lekow generycznych i szybkie je wprowadzanie na rynek. Tak Polska sprzedala wiekszosc narodowych zakladow farmaceutycznych
Gdzie mozna bylo tanio i bardzo dobrej jakosci produkowac te leki a teraz musimy je sprowadzac albo placic wielokrotna marze dla tych molochow miedzynarodowych firm farmaceutycznych wyprowadzajacych zyski z Polski.
Alex Lech Bajan
Polak z USA
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
Subscribe to:
Comments (Atom)